Przejdź do treści

Lato drugiej szansy

Od mojej kuzynki pożyczyłam sobie książkę “Lato drugiej szansy”. Okładka trochę zalatuje kiczem, no nie powiem – jeszcze ten napis o “zaopatrywaniu się w chusteczki”.


Na pierwszy rzut oka pomyślałam, że to będzie jakiś łzawy romans dla nastolatków. Może się zdziwicie, że sięgnęłam po tą książkę bo wiek nastoletni to już jest spory kawałek za mną Ale jakoś jednak ta książka mnie skusiła, może dlatego, że akurat nie miałam czasu wybrać i kupić sobie żadnej nowej romantycznej lektury.

Jednak, muszę to od razu powiedzieć, w ogóle się nie zawiodłam na tej książce, ona jest cudowna. Jest w niej przede wszystkim klimat wakacji jakich nie przeżyłam od dzieciństwa, takich spokojnych i leniwych dwóch miesięcy przeznaczonych w całości na wypoczynek. Miło sie jest rozmarzyć o spędzaniu czasu nad jeziorem, opalaniu się na plaży i oglądaniu gwiazd nocą oraz kina pod gołym niebem – to te urocze momenty.

Jest też aspekt zupełnie przeciwny, a mianowicie czający się w zakamarkach tej powieści żal i smutek, gdyż jest to ostatnie lato, które główna bohaterka spędzi z kimś bliskim, ponieważ ta osoba jest ciężko chora i nie wyzdrowieje.

Moim zdaniem jest tu idealnie oddane jak to wygląda w życiu kiedy się jest młodym i pragnie się po prostu żyć i kochać, a w opozycji zdarza się sytuacja, że jednocześnie ktoś musi zmierzyć się z czymś bardzo trudnym i bolesnym. A przecież całe nasze życie jest przetykane na przemian szczęściem i łzami. Jest to więc pod względem życiowym książka bardzo prawdziwa i tu najważniejsze: ja myślę, że ona się nadaje do przeczytania dla każdego młodego i starszego człowieka bo każdej osobie przyjdzie pewnego dnia zmierzyć się ze stratą, a żyjemy w takich czasach, że rodzice nie rozmawiają z dziećmi o chorobie, śmierci i odchodzeniu. Autorka tej książki napisała o tym bardzo pięknie i naturalnie, bez ckliwości i głupich sentymentów. Nie ma żadnych kiczowych i łzawych scen, są ludzkie i wzruszające.

Bardzo wam polecam tę książkę, obojętne w jakim jesteście wieku, bo ja nie jestem nastolatką, a mimo to bardzo mi się podobała. I żeby nie było, że jest to nie na temat w odniesieniu do nazwy tego bloga to mogę dodać, że jest to też książka romantyczna bo bohaterka powraca do miejsca gdzie spotkała swoją pierwszą miłość i… Nic już więcej nie zdradzę, sami przeczytajcie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *